niedziela, 5 stycznia 2014

POPLĄTANA PRZYJAŹŃ: poznaj mnie

Szła z samego rana do szkoły. Na dworze padał śnieg i było troszkę zimno. Myśli same pojawiały się w jej głowie. Bo... Znów jest kolejny dzień, znów zaczyna się tak samo. A jednak zawsze czekało coś nowego.  Jakaś kłótnia, nowe znajomości, kolejne słowa, nowe straty i nowe zyski... Dużo tych rzeczy. Zawsze starała się aby przeżyć ten dzień najlepiej jak się da. Dobry dzień to znak, że nie zmarnowało się tego czasu. Kolejny dzień to nowe przygody i o dzień bliżej do spełnienia marzeń. A marzeń to ona miała mnóstwo. Były różne. Może kiedyś zostanie super bohaterem.? Może uratuje świat, przed atakiem kosmitów .? Zdobędzie nowy szczyt.? Kto wie. To jej życie i może w nim być tym kim chce. Teraz jest księżniczką, która ma swojego księcia i będą żyć długo i szczęśliwie. Fajne marzenia .? Cóż. Bajeczne. Ale czy to znaczy, że nie są do spełnienia.?
Doszła do szkoły. Było parę minut po dzwonku. Jak zwykle spóźniona poszła na niemiecki. Nie lubiła tej lekcji. Była nudna i nic z niej nie rozumiała. Weszła do sali i przeprosiła za spóźnienie. Usiadła na swoim miejscu przy oknie i rozpakowała się. Nie chciała słuchać pani więc patrzyła na świat przez okno i raz na jakiś czas zapisała w zeszycie coś z tablicy. Myślała o tej swojej bajce. Wiedziała, że jest wyjątkowa. Wymyśliła ją sama. I sama realizuje. Chociaż czasem nie jest tak pięknie jak w bajkach. Są również problemy i zmartwienia. Ale czy bajki zawsze są piękne .?

*
Siedział w fotelu i oglądał telewizję. Nie puszczali nic ciekawego. Powtórki starych seriali. Znowu nie poszedł do szkoły. Nie mógł pokazać się tam z takim okiem. Ale w końcu musi iść do szkoły. Eh.. Dlaczego jego życie nie jest bajką .? Życie nie jest takie proste. To skomplikowane. Czyżby był takim szczęściarzem do pecha .? Było parę fajnych chwil, ale więcej było tych nie fajnych. Zawsze stoi na rozstaju dróg i nie wie w którą stronę ma iść. 
Wstał i wyłączył telewizor. Poszedł do małego pokoju i włączył laptopa. Wszedł na fejsa, na którego nie wchodził jakiś tydzień. Miał 57 powiadomień, 4 wiadomości i 2 zaproszenia do znajomych. Ale nie zwrócił na to uwagę. Włączył czat i napisał do kolegi z klasy 
"JUŻ NIEDŁUGO WRACAM DO SZKOŁY WIĘC DAJ MI LEKCJE PLISS" 

*
Przerwa i za 15 minut ostatnia lekcja dzisiaj. I do domku. Do ukochanego. Cieszyła się z tego. Parę godzin bez niego i już tęskniła. Miała wyjątkowo dobry humor. Chyba nikt nie mógł rozwalić tej bajki. Tak myślała aż do czasu. Usiadła pod ścianą niedaleko sali i podeszła do niej jakaś dziewczyna, której nie znała. Poprosiła o rozmowę. Obie dziewczyny podeszły do okna i zaczęła się mało przyjemna rozmowa. 
-O co chodzi.? 
- Jak to.? Nie wiesz .? Taką mądrą udajesz. HAHA. A pusta jak but jesteś. 
-Przyszłaś mnie wyzywać .?
-Nie. Przyszłam przemówić Ci do rozsądku. 
-W jakiej sprawie .?
-Udajesz tylko taka przyjaciółeczkę, wielka księżniczka, a co robisz .? Jesteś fałszywa. Lubisz zabierać ludziom przyjaciół.? Tak cię ciągnie, żeby zniszczyć komuś życie .? Fałszywa świnio.!!! 
- Nie bardzo wiem o co ci chodzi. Pierwszy raz widzę Cię na oczy i podejrzewam, że Ty mnie też. Więc może najpierw mnie poznaj a później wyzywaj od fałszywych świń. Wydaje Ci się, że jak o mnie usłyszysz w jakiś plotkach to wiesz, o mnie wszystko .? To się mylisz. A teraz idź do łazienki i popraw se makijaż. Bo takie plastiki jak ty, tylko do tego się nadają. Nara - powiedziała dziewczyna i odeszła od nie miłej koleżanki. Wróciła na swoje miejsce pod ścianą. Ta dziewczyna chyba miała jakiś problem ze sobą. 

*
Chłopakowi powoli zaczęło się nudzić siedzenie w domu. Nie było tu nic do roboty. Czuł się lepiej niż wczoraj więc postanowił pójść po dziewczynę do szkoły. Założył kurtkę i niedbale zawiązał szalik. Czapki jak zwykle nie założył. Wyszedł z domu. Szedł wolno bo miał jeszcze 45 minut aby dojść na czas. Szkoła nie była daleko. Tylko dwie przecznice od Jaśminowej. Na dworze było trochę zimno. I padał śnieg. Zapowiadało się że będzie sypać mocniej. Dotarłszy na miejsce. Otworzył drzwi i usiadł na holu. Poczekał jakieś 5 minut i zadzwonił dzwonek na przerwę. Z sal wyszła młodzież i na korytarzu zrobił się wielki hałas. Niektórzy przechodzili koło chłopaka i dziwnie się na niego patrzyli. A przecież wyglądał normalnie. Miał tylko siniaka pod okiem. Ale przez to chyba nie wyglądał aż tak strasznie. W dali zobaczył dziewczynę, która szła z koleżanką z klasy. Rozmawiali o zadaniu domowym z języka polskiego. Dziewczyna zobaczywszy chłopaka od razu do niego podbiegła. Złapał ją i mocno się przytulili. Koleżanka stanęła obok i przyglądała im się. W końcu chłopak odezwał się:
-Cześć. 
-Hej - odpowiedziała mu nieśmiało koleżanka 
-To jest mój chłopak - wyjaśniła dziewczyna - jesteśmy ze sobą od bardzo niedawna.
-Ok. To ja nie będę wam przeszkadzać. 
-Poznaj mnie, a przekonasz się że nie jestem taki straszny na jakiego wyglądam - zaśmiał się. Rozweselając przy tym dziewczyny. 
-Okey, ale dzisiaj i tak mi się trochę spieszy. Może następnym razem. - pożegnała się i odeszła zostawiając zakochanych samym sobie. 








Hej ludzie. Zachęcam was do czytania i jeśli się wam podoba to zostawcie pozytywny komentarz, a jeśli nie to też pozostawcie komentarz ze swoja opinią. Chcę wiedzieć czy się wam podoba, czy nie. Pozdrawiam Natka ;)